Szusy w stylu retro
Niektórzy z wdzi?kiem przykl?kali na jedno kolano prezentuj?c klasyczn? technik? telemarków. Inni na rozstawionych szeroko nogach pruli na krech? z ca?ych si? trzymaj?c si? bambusowego kija. Babom od p?du a? spódnice furga?y. Tak jak braciszkowi sutanna, gdy kr?ci? pomi?dzy tyczkami. Tradycyjnie w Lany Poniedzia?ek w Suchym ?lebie na Kalatówkach rozegrano zawody na star ym sprz?cie narciarskim o Wielkanocne Jajo. Ich patronk? w tym roku zosta?a Krystyna Behounek, zmar?a niedawno wieloletnia kierowniczka schroniska na Kalatówkach. - Prawdziwego górala pra?nie, ale k?abuk mu z g?owy nie spadnie! - komentowa? zmagania narciarzy konferansjer Ryszard Sikora. A trzeba powiedzie?, ?e slalom w stylu retro do ?atwych nie nale?y: dawniej górale jed?dzili w kierpcach, a wi?zania mieli z rzemieni. Do tego d?ugie drewniane narty (zapomnij o kantach!) i kij babmusoway, albo dwa krótsze. - Tyn to mo ?us! - s?ycha? by?o komentarze podczas zjazdu Józefa Pitonia, znanego gaw?dziarza i regionalisty, który wzorowo zaprezentowa? technik? telemarkow?. - Dobre ma kije, leszczynowe. Mog? by? - sprawdza? na mecie zawodników Ryszard Sikora. - A to ch?op, czy baba? - dopytywa? si? konferansjer towarzysz?cej mu Zofii Karpiel Bu?ecki. Jego w?tpliwo?ci by?y g??boko uzasadnione, bo nie raz i nie dwa w przebraniu baby, z wypchanym biustem i chustce na g?owie, jecha? ch?op. Jury surowo ocenia?o nie tylko styl jazdy, ale i sprz?t. Zawodnicy
nie mogli mie? nowoczesnych wi?za? ani desek. Mimo tych surowych regu? narty nie by?y jedynym ?rodkiem lokomocji. Dwóch górali zjecha?o na przyk?ad na rowerze. W?ród narciarzy dominowa?y dwa style ubioru. Jedni przebrali si? w dawne stroje góralskie (które tak naprawd? niewiele ró?ni? si? od dzisiejszego gorsetu czy portek budkowych). Inni wybrali strój pa?ski. Panowie byli ubrani w spodnie do kolan i we?niane podkolanówki, pod szyjami mieli apaszki, a na g?owach ? kaszkiety. Paniusie szusowa?y w d?ugich sukniach, pelerynach, a nawet kapelusikach.