Polpharma Starogard - Turów Zgorzelec 83:65
Starogardzka Polpharma nie zwyk?a przegrywa? we w?asnej hali. Tym razem przekonali si? o tym koszykarze Turowa Zgorzelec, których podopieczni Dariusza Szczubia?a pokonali 83:65. Mecz od pierwszej, bardzo efektownie zako?czonej przez Tomasza Cieleb?ka, akcji przebiega? pod wyra?ne dyktando gospodarzy. Polpharma wysz?a na parkiet z dwoma rozgrywaj?cymi - Johnem Thomasem i Jackiem Rybczy?skim. Szybkie prowadzenie gry okaza?o si? skuteczn? recept? na nieco oci??a?ych go?ci. Zarówno Chris Young, jak i Charles Bennett raz po raz spó?niali si? w obronie. Nie uda?o si? im równie? wyra?nie zdominowa? tablic, czego szczególnie obawiali si? starogardzcy szkoleniowcy.
Mecz w zasadzie rozstrzygn?? si? ju? w drugiej kwarcie. Sze?ciopunktow? przewag? z pierwszych 10 minut Polpharma powi?kszy?a do 12 oczek. By? to efekt bardzo skutecznej defensywy. Starogardzianie znani s? z obrony, ale to co pokazali przeciwko Turowowi zas?uguje na szczególne wyró?nienie. Podwajanie, przekazywanie, wzajemna pomoc oraz zag?szczanie strefy podkoszowej, uniemo?liwiaj?ce bezkarne zdobywanie punktów zawodnikom wysokim, funkcjonowa?o jak nale?y. Niewiele zastrze?e? tym razem mo?na by?o mie? równie? do ataku. Przytrafia?y si? gospodarzom oczywi?cie b??dy, takie jak kroki czy straty, ale by?o wida?, ?e akcje s? przemy?lane. Ka?dy z zawodników Polpharmy wiedzia?, co do niego nale?y i jak ma w danym momencie zagra?. Nie bez znaczenia by?o równie? to, ?e zawodnicy wchodz?cy z ?awki nie os?abiali zespo?u i byli w stanie nawi?za? równorz?dn? walk? z rywalami. Szczególnie korzystnie zaprezentowa? si? Aleksy Olszewski.
Kiedy na niespe?na 4 minuty przed zako?czeniem meczu gospodarze prowadzili 79:58, ca?kiem realne sta?o si? odrobienie 25 oczek straty ze Zgorzelca. W samej ko?cówce jednak go?cie, g?ównie dzi?ki rzutom Bennetta, zniwelowali straty do 18 punktów. Mimo to Turów z ca?? pewno?ci? spotkania w Starogardzie nie zaliczy do udanych.
- Mój zespó? zagra? skandaliczny mecz. Zawodnicy nie wykazali nale?ytego zaanga?owania i nie podj?li walki. Od najbli?szego treningu zmienimy sposób pracy. W profesjonalnym sporcie takie rzeczy nie mog? mie? miejsca - skomentowa? krótko wydarzenia na parkiecie Mariusz Karol, szkoleniowiec go?ci.